Insulinooporność – jak nie przytyć w święta

Insulinooporność – jak nie przytyć w święta

Z INSULINOOPORNOŚCIĄ W CZASIE ŚWIĄT

Święta to tak naprawdę czas spotkań, miłości, świętowania ważnego dla nas wydarzenia religijnego. To czas szczególny. Jedyny w roku. Czas refleksji, wzruszeń, łapania oddechu, doceniania, celebrowania. Jednak w codzienności często sam temat świąt, Sylwestra oraz Nowego Roku wywołuje w nas niepokój i lęk. Osoby odchudzające się na samą myśl o świętach, widzą pełny jedzenia stół, poranne ważenie, kuszące słodkości, problem z samokontrolą, pokusy, ciasta, pełną lodówkę. Święta coraz częściej utożsamiane są z nadmiernym obżarstwem, pełną lodówką, pełnym stołem, nadwyżką i marnowaniem jedzenia, a także przejadaniem się, dogadzaniem sobie za pomocą ulubionych potraw, spędzaniem czasu głównie przy świątecznym stole, folgowaniem i pełnym bolącym brzuchem. Wystawianie się na pokusy przez kilka świątecznych dni oraz nadmierne poświęcanie uwagi tematom związanym z jedzeniem często w konsekwencji bardzo szybko skutkuje wyrzutami sumienia oraz zazwyczaj wzrostem wagi.

Mało kto zaczyna proces odchudzania przed świętami, właśnie z uwagi na ten okres pełnego dostatku ulubionych smakołyków, z którymi zazwyczaj nie obcujemy na co dzień aż w takiej ilości. Z góry wiemy, że ciężko jest odmówić sobie przyjemności w święta, pomimo tego, że na co dzień dobrze radzimy sobie z zachciankami. A gdy już znajdziemy się w świątecznej przestrzeni, zachowujemy się tak, jakbyśmy stawali się innymi ludźmi i nie potrafimy się pohamować i odpuszczamy kontrolę. Gdyby w naszej mentalności święta były naprawdę tym, czym mają być, nie przywiązywalibyśmy aż tyle uwagi do jedzenia, a byłoby ono tak naprawdę miłym dodatkiem do wspólnie spędzonego czasu. Bo czy święta powinny wzbudzać w nas strach? Dlaczego tak bardzo boimy się, że jedzenie w święta pokona nasze dobre nawyki?

Osobom z insulinoopornością jest szczególnie trudno. Co nie oznacza, że trzeba uciekać przed świętami i unikać spotkań z rodziną czy znajomymi. Kilkudniowe święta w naszym kraju są obchodzone dwa razy do roku, jednak okazji do świętowań każdy z nas ma przecież znacznie więcej. Warto wyrobić w sobie inne niż dotychczas podejście do jedzenia w różnego typu wyjątkowych okolicznościach i zastosować je np. w czasie wesel czy innych imprez religijnych. Poniższy wpis będzie uproszczoną i bardzo uniwersalną “instrukcją obsługi w święta”.

NAJWIĘKSZE GRZECHY W INSULINOOPORNOŚCI

Przede wszystkim stawiamy na rozsądek i zdrowy umiar, ale… na pewno możesz zrobić dużo więcej, aby wesprzeć się w tym okresie i bezpiecznie przetrwać święta, bez dużego skoku wagi i wyrzutów sumienia. U osób z insulinoopornością warto pamiętać o tym, że nie każde jedzenie będzie w taki sam sposób oddziaływało na ciało, a więc nie zawsze jest to kwestia ilości, ale jakości dostarczanych kalorii.

Pamiętajmy, że niestety w przypadku osób z insulinoopornością ale także osób próbujących się odchudzić, czynnikiem blokującym odchudzanie, a jednocześnie sprzyjającym szybszym przyrostom masy ciała jest każdy pokarm, który podnosi poziom insuliny we krwi ponad to, co toleruje Twój organizm. Insulinooporność wiąże się tak naprawdę z nietolerancją glukozy (a dokładnie nietolerancją dużych ilości glukozy), co powoduje, że organizm zamiast zmetabolizować spożyte węglowodany, z dużo większą łatwością odłoży je na później.

Obżarstwo też jest grzechem, jednak u osób z insulinoopornością największym grzechem okazują się być zdecydowanie produkty wysokowęglowodanowe takie, jak ciasta, desery, makarony, sałatki z ryżu, pierogi, krokiety, dania na słodko czy też nadmiar pieczywa.

JAK SCHUDNĄĆ Z INSULINOOPORNOŚCIĄ?

Dlaczego nie warto przesadzać z węglowodanami w czasie świat, jeśli masz insulinooporność? Ponieważ to właśnie słodkie produkty dostarczają do krwi cukier, czyli glukozę. Słodkie produkty to także domowy sernik, domowy makowiec, sałatka owocowa czy racuchy z jabłkami. Nie jest istotne, czy deser powstał w Twojej kuchni, czy wykonały je ręce zawodowej cukierniczki – używacie tych samych produktów, czyli głównie węglowodanów. Szczególnie powinny uważać osoby z dużą insulinoopornością. A jak to sprawdzić, czy Twoja insulinooporność jest duża?

Wykonując badanie krzywej cukrowej i insulinowej, dowiesz się naprawdę dużo o tym, jak pracuje Twoja gospodarka cukrowo-insulinowa i ile cukru w określonej jednostce czasu tolerują Twoje komórki.

Jeśli nie wiesz, jak powinna wyglądać dieta w przypadku insulinooporności, możesz dobrać ją pod swoje wyniki glukozy i insuliny, korzystając z gotowych przewodników z jadłospisem na każdą porę roku! W materiałach znajdziesz niezbędne wskazówki dotyczące diety odchudzającej w przypadku insulinooporności oraz gotowe jadłospisy odchudzające na 14-dni, które pomogą Ci obniżyć poziom insuliny, a dzięki temu umożliwić skuteczną redukcję masy ciała.

TEGO UNIKAJ

W przypadku tendencji do łatwiejszego przybierania na wadze, jaką zwykle obserwujemy u osób z insulinoopornością, nie ma konieczności całkowitej rezygnacji z produktów wysokowęglowodanowych podczas diety odchudzającej. Nie musisz od razu przechodzić na dietę ketogeniczną czy carnivor tylko dlatego, że masz insulinooporność. Dozwolony jest tak naprawdę każdy produkt, o ile zostanie dobrze wkomponowany w posiłek, a to oznacza, że po spożyciu takiego posiłku, Twój poziom glukozy i insuliny nadal powinien pozostawać odpowiednio nisko.

Nigdy nie jest tak, że tuczy Cię jeden konkretny produkt. Nie jest też tak, że każdy kęs ciasta oraz każda kromka białego pieczywa jest problemem i że już nigdy nie powinieneś ich spożywać. Wszystko zależy od Twojej indywidualnej tolerancji, czy raczej nietolerancji glukozy. Stopień zaawansowania insulinooporności koreluje dodatnio z otyłością wisceralną, a więc im więcej tkanki tłuszczowej gromadzi się u Ciebie w okolicach pasa, tym gorzej z wrażliwością na insulinę. W uproszczeniu, im więcej tłuszczu w okolicach brzucha, tym mniej węglowodanów powinna zawierać Twoja dieta (co nie oznacza, że wcale). W gabinecie poziom tłuszczu wisceralnego sprawdzam na medycznym analizatorze składu ciała, który rozpoznaje rozkład tkanki tłuszczowej, w tym potrafi wyliczyć ilość (w kilogramach) tkanki tłuszczowej wisceralnej. Jeśli do tego pacjent dysponuje aktualnym wynikiem glukozy i insuliny na czczo, a najlepiej wynikiem krzywej glukozowo-insulinowej, to z łatwością możemy dobrać odpowiednią dietę i przewidzieć jej efekty. Dzięki określeniu zdolności komórek u danej osoby do metabolizowania węglowodanów, łatwiej jest dobrać nie tylko dietę odchudzającą z gotowymi przepisami, ale też nauczyć się, jaka powinny wyglądać porcje, czy rozkład poszczególnych składników w posiłku (ile mięsa, ile warzyw, ile tłuszczu i ile węglowodanów).

JAK INSULINOOPORNOŚĆ WPŁYWA NA METABOLIZM GLUKOZY

Im silniejsza Twoja insulinooporność (wyższe poziomy insuliny i glukozy we krwi zarówno na czczo, jak i po posiłkach), tym trudniej Twoje komórki będą korzystać z węglowodanów. Biała mąka, mąka pełnoziarnista czy placek bananowy dostarczają węglowodanów tak samo, jak sklepowa szarlotka, makaron z makiem czy pączek. I to węglowodany, i to węglowodany. W przypadku, gdy insulinooporność jest duża (zaawansowana), a nawet bliska cukrzycy, zdarza się, że każdy cukier w nadmiarze jest problematyczny ponieważ ciało nie potrafi z niego skorzystać, co wpływa na stan zapalny, wzmaga apetyt i zmniejsza efekty odchudzania.

Wysoki poziom insuliny, wywołany spożywaniem nadmiernych ilości węglowodanów, pomaga organizmowi magazynować tkankę tłuszczową, zamiast się jej pozbywać.

Pamiętaj, że węglowodany występują we krwi tylko w postaci glukozy, dlatego jeśli Twoja insulinooporność jest zaawansowana, zwracaj uwagę także na ilość węglowodanów w danym przepisie, a nie tylko cukier prosty. O ile oczywiście nie chcesz przytyć.

INSULINA A OBRZĘKI PO JEDZENIU

U osób z insulinoopornością skoki wagi są nieporównywalnie wyższe po zjedzeniu pewnych produktów, niż u osoby zdrowej. Co ciekawe, nawet nie trzeba zjeść nadmiernej ilości kalorii, aby organizm złapał sobie kilka kilogramów na wadze. Często wystarczy, że dokonasz jednego niewłaściwego wyboru, a na następny dzień liczby na wadze wzrosną. To efekt występującej insulinooporności – w tym przypadku nie tyjemy wyłącznie od nadmiaru kalorii, ale dodatkowo od produktów o wysokim ładunku glikemicznym, czyli z produktów, które będą powodowały zbyt duży wzrost poziomu glukozy we krwi. Ponieważ wzrost glukozy we krwi pociąga za sobą wzrost insuliny, a ta jest hormonem tuczącym, waga łatwiej idzie w górę po produktach wysokowęglowodanowych spożywanych w nadmiarze. Ponadto, wyższe poziomy insuliny będą powodowały łatwiejsze gromadzenie wody. Jednak pamiętajmy, że nie każde spożyte danie musi wiązać się ze wzrostem poziomu insuliny i wpływać tym samym na gromadzenie wody (wzrost wagi). Możesz mieć pełny brzuch i nie przytyć, tylko wybieraj odpowiednie produkty, a nieodpowiednie ogranicz (co nie znaczy “rezygnuj”). Doczytaj artykuł do końca.

JAK JEŚĆ W ŚWIĘTA, ABY NIE PRZYTYĆ?

Święta na pewno nie są po to, aby liczyć kalorie, czy zastanawiać się “czy przytyję jeśli to zjem?”. Jeśli wiesz, że na święta Twoja samokontrola słabnie, lubisz mieć pełny brzuch, nie potrafisz odmówić sobie i powiedzieć stop w określonym momencie, mam dla Ciebie kilka rad, które pomogą Ci uzyskać sytość przy świątecznym stole, bez obaw o wzrost wagi.  Pamiętaj też, że “obrzęk” spowodowany spożyciem większej ilości cukru niż zazwyczaj, nie jest tym samym co “przytycie” 🙂

1. JEDZ WARZYWA W KAŻDYM POSIŁKU

Dzięki warzywom napełnisz żołądek i poprawisz uczucie sytości, a tym samym wtedy pozostanie mniej miejsca na pozostałe, bardziej kaloryczne pokarmy. Zadbaj o to, żeby na świątecznym stole pojawiła się warzywna sałatka, koreczki czy warzywa marynowane. Może być to sałatka jarzynowa (przygotuj ją z mniejszą ilością ziemniaków i kukurydzy, które mają najwyższy indeks glikemiczny i ładunek glikemiczny), ale równie dobrze może być to coś świeżego, zielonego. Wystarczy zwykły brokuł z pomidorkami koktajlowymi i prażonymi pestkami migdałów, aby uzyskać danie o zachęcającym wyglądzie i dużej ilości błonnika. Surowe warzywa spowalniają tempo wchłaniania węglowodanów do krwi, błonnik w niech zawarty zwiększa uczucie sytości, a to spowoduje, że Twoje cukry we krwi będą na lepszym poziomie. Nie zjesz więcej niż zmieścisz w żołądku – wypełnij go chociaż częściowo warzywami lub zaczynając “ucztę” zacznij właśnie od warzyw.

2. ZACZNIJ OD WARZYW I BIAŁKA

Nie bój się ryb, śledzi, jaj czy mięsa. Panierkę zawsze da się zdjąć i nie musisz skreślać ryby, tylko dlatego, że jest pokryta panierką. Ryba bez panierki pszennej ma nawet 3 razy mniej kalorii niż ryba z panierką smażona na tłuszczu. Pomyśl tylko, jak bardzo chłonie tłuszcz sucha bułka. Mając insulinooporność tyjesz od braku wrażliwości Twoich komórek na insulinę i od wyboru nieprawidłowego jedzenia, którego Twój organizm nie toleruje (czyli powtarzam: nadmiaru glukozy), a to co najbardziej pobudza organizm do produkcji insuliny to węglowodany i cukier. Tarta bułka (panierka) to właśnie cukier, tylko w postaci złożonej. Omiń ją, jeśli nie chcesz, aby cukier we krwi się podniósł. Jedząc warzywa w połączeniu z białkiem dajesz organizmowi silne sygnały sytości, dlatego taką rybę, lepiej zjeść z sosem greckim, czy bigosem z kapusty. Jajka faszerowane pieczarkami z majonezem też nie są złym pomysłem, o ile zjesz je z dodatkiem warzyw. Jedna miseczka z ogórkami kiszonymi, salaterka z pieczarkami marynowanymi, może pokrojone pomidory z cebulką będą fajnymi pomysłami na odrobinę zdrowia na świątecznym stole.

3. NIE BÓJ SIĘ TŁUSZCZU

Dlaczego? Tłuszcz jako jedyny, wyjątkowy składnik żywności nie podnosi poziomu insuliny we krwi. Tłuszcz to tłuszcz, a nie tkanka tłuszczowa. I owszem, ma najwięcej kalorii spośród wszystkich składników odżywczych, ale to nie znaczy, że tłuszcz tuczy Cię magiczny sposób i że od razu zamienia się w tkankę tłuszczową. Do przytycia potrzebny jest też sygnał “magazynowania”, czyli potrzebna jest właśnie insulina. Zatem zjedzenie porcji sałatki jarzynowej z jajkiem na kolację czy kawałka domowego pasztetu z kiszonym ogórkiem to świetny pomysł na sycące danie niskowęglowodanowe! Wybierając potrawy, miej z tyłu głowy czy chorujesz na tłuszczooporność, czy insulinooporność? Czy Twoje komórki lepiej skorzystają z paliwa tłuszczowego czy cukrowego?

4. ŁADUNEK GLIKEMICZNY I INDEKS INSULINOWY

Unikaj produktów i pokarmów podnoszących poziom insuliny we krwi, takich jak pieczywo, ciasta, pierogi, makaron, sałatki na ryżu, krokiety, kompot z suszu, słodkie napoje, soki czy suszone owoce. Bazując głównie na produktach wysokowęglowodanowych, a jednocześnie niskobiałkowych, niskotłuszczowych i ubogich w błonnik, na pewno nie dostarczasz dobrego paliwa dla Twoich komórek. Jeśli je zjesz, na pewno odczujesz większy głód w kolejnych momentach dnia, przez co później trudniej będzie Ci zapanować nad apetytem oraz łaknieniem słodkiego. Każdy produkt na bazie białej mąki i pszenicy będzie powodował wzrost poziomu glukozy we krwi. U osoby z insulinoopornością szczególnie mocno. Jeśli chcesz obniżyć ładunek glikemiczny posiłku, a masz ochotę na kanapki czy makaron, dodaj do nich warzywa, białko i tłuszcz. Nawet jeśli masz ochotę na ciasto, zjedz je po posiłku z białkiem i warzywami.

5. NIE ZACZYNAJ DNIA SŁODKIM ŚNIADANIEM

W dni świąteczne, nie wybieraj sernika na śniadanie zgodnie z zasadą „zjedzone na śniadanie jeszcze zdąży się spalić do wieczora”, bo niestety w przypadku insulinooporności ta zasada nie działa. Twoje mięśnie nie potrafią korzystać z energii z glukozy, więc jakim cudem, sernik słodzony cukrem może się przekształcić w Twoich komórkach w energię, skoro nawet nie potrafi do nich wejść?

Co za różnica czy zjesz cukier rano czy po południu? Jak masz insulinooporność, masz ją niezależnie od pory dnia.

Zjedzenie słodkiego śniadania zwiększa ochotę na słodycze w kolejnych porach dnia. A więc wybierz sałatkę z jajkiem, czy rybę jako swoje śniadanie i zobacz, jak w tym roku zmniejszy się Twój apetyt na słodycze.

6. ZJEDZ DESER NA KOŃCU

Jeśli zaczniesz posiłek od czegoś słodkiego, możesz mieć pewność, że poziom glukozy w Twojej krwi raptownie skoczy i insulina wydzieli się już na początku spożywania posiłku, co w efekcie spowoduje, że zjesz więcej i szybciej poczujesz głód. Zacznij od ryby lub mięsa z dodatkiem warzyw, a węglowodany (desery) zostaw na sam koniec. Zdecydowanie łaknienie na słodkie będzie mniejsze.

7. JEDZ UWAŻNIE

Ten sposób najlepiej się sprawdza w czasie rodzinnego ucztowania, kiedy odczuwasz presję, że inni jeszcze coś jedzą, a Ty masz na talerzu pusto. Nałóż na talerz coś, co Ci służy i jedz to powoli delektując się. Świetnym pomysłem jest porcja ryby z ośćmi, o ile masz dobry wzrok i trochę cierpliwości. Ich oddzielanie jest bardzo angażujące, a przez to wydłuża się cały proces jedzenia, dzięki czemu sygnały sytości trafią do Ciebie szybciej. To, ile zjesz warunkowane jest też tym, jak długo jesz czy raczej jak długo przeżuwasz. Możesz też robić przerwy na rozmowę, delektować się kęsami pokarmów, skupić na wyczuwaniu tekstury jedzenia.

8. OWOCE TO TEŻ CUKIER

Soki, kompot, suszone owoce… to też cukier! Wymieszanie ich z tłustymi postnymi daniami spowoduje niezłą fermentację w jelitach. Oprócz tego cukier napędza apetyt. Do popijania dań wybierz czystą wodę lub niesłodzoną herbatę, albo w ogóle nie popijaj. Pamiętaj, że suszone owoce to taki sam cukier, jak ten z cukrowego buraka. Niewielki dodatek suszonych owoców nie zrobi Twojej wadze krzywdy, ale już garść owoców może mieć tyle samo cukru co paczuszka cukierków.

9. WYBIERAJ TO, CO NAJLEPSZE

Nie musisz wrzucać do brzucha wszystkiego, co popadnie. Naprawdę świat się nie zawali, jeśli nie spróbujesz wszystkich dań ze świątecznego asortymentu. Traktuj siebie z miłością i przed nałożeniem czegokolwiek na talerz, zapytaj się siebie, czy naprawdę masz na to ochotę, czy po prostu jesz bo inni jedzą? Jeśli siebie kochasz, dokonasz odpowiedniego wyboru. Objadając się pokazujesz brak szacunku dla swojego ciała.

10. PRZYGOTUJ SWOJE DESERY

Bezpieczna będzie galaretka na zimno z mleka roślinnego i żelatyny, brownie z jajek i mąki kokosowej, czy praliny z czerwonej fasoli z masłem i cynamonem. Takie słodkości można wzbogacić dodatkiem aromatu czy startej wanilii oraz osłodzić erytrytolem czy stewią. Do póki masz nadwagę, masz z pewnością insulinooporność. Sernik zawsze jest świetnym pomysłem dla osób z insulinoopornością – wystarczy, że zamienisz cukier na erytrytol, aby obniżyć indeks insulinowy dania.

Jeśli masz insulinooporność, ciasta bez tłuszczu nie są dla Ciebie 🙂

Skorzystaj z moich przepisów, które znajdziesz na facebooku (KLIKNIJ) lub na instagramie (KLIKNIJ).

Możesz też wykorzystać gotowe przepisy na zdrowe desery.

Znajdziesz je na mojej stronie w postaci e-booków tutaj (KLIKNIJ) i tutaj (KLIKNIJ).

11. UWAŻAJ NA ZAMIENNIKI CUKRU

Szukaj przepisów, w których nie ma cukru białego, brązowego, trzcinowego, miodu, fruktozy, syropu glukozowo-fruktozowego, syropu klonowego. Miód to także cukier. Każdy z nich trafia do krwioobiegu, jako czysta glukoza. Dosładzaj desery stewią, ksylitolem lub erytrytolem, ponieważ są to substancje, które nie podniosą Twojego poziomu glukozy we krwi. W większości moich przepisów znajdziesz erytrytol lub stewię, które wykorzystuję nawet w deserach dla osób na diecie niskowęglowodanowej czy ketogenicznej.

12. W ŚWIĘTA TYJESZ OD TEGO SAMEGO, CO TUCZY CIĘ NA CO DZIEŃ

Ciasta w święta tuczą tak samo, jak ciasta jedzone w poniedziałek oraz każdy inny dzień tygodnia. Jeśli masz cukrzycę i zboża raptownie podnoszą poziom glukozy we krwi – przytyjesz od zbóż także w święta. Święta nie wpływają poprzez boską moc na chwilowe anulowanie insulinooporności.

Nadmiar kalorii tuczy w święta tak samo, jak w dni powszednie, światowy dzień pingwina oraz nawet w Twoje urodziny.

13. NIE PRZYTYJESZ OD JEDNEGO KAWAŁKA

Chcesz zjeść makowca, śledzia, pierogi, jajka z majonezem, jarzynową i smażoną rybę w święta – to zjedz. Nie przytyjesz od kawałka. Może zgromadzisz trochę wody, która będzie się utrzymywać, dopóki Twoje poziomy glukozy i insuliny nie wrócą do niskiej normy. Kolejny dzień zacznij zdrowym, zbilansowanym śniadaniem, a po świętach wróć do swoich codziennych założeń. Co się zjadło to się nie odje. Było, minęło, patrz do przodu i nie katuj siebie wyrzutami sumienia.

14. OMIJAJ BIAŁĄ MĄKĘ I PIECZYWO

Barszczyk da się zjeść bez uszek. Możesz poprosić o nalanie barszczu do kubeczka i popijać nim dania. Nie musisz robić tego, co wszyscy. Żurek i sałatkę jarzynową można zjeść bez pieczywa. Jajko faszerowane można zjeść z dodatkiem warzyw, bez pieczywa.

15. Świętuj dla świąt, nie dla jedzenia

Święta nie są po to, żeby się najeść. Znajdź inne przyjemności w czasie świąt. Pomyśl o tym już wcześniej „Czym dla mnie są święta? A czym chciałbym, żeby były?”, “Na czym chciałbym się skupić w czasie świąt?”. Na pewno nie są od tego, żeby zamartwiać się wagą.

16. WEŹ ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Jeśli boisz się, że w święta przytyjesz, to musisz uświadomić siebie, że wzrost wagi nie bierze się przypadkiem. W święta możesz przytyć, schudnąć, możesz równie dobrze być na końcu świata lub w domu przed telewizorem, w kocyku i z kotem na kolanach. Weź odpowiedzialność za swoją wagę i za swoje decyzje.

Tylko od Ciebie zależy, czy Twoja waga zmieni się po świętach.

Twoje wybory zawsze zaczynają się w Twojej głowie. Ty odpowiadasz w 100% za swoje wszystkie wybory, w tym za te żywieniowe. Nikt na siłę nie wpycha Ci ciasta do ust. Masz prawo decydować o sobie.

Tutaj znajdziesz mój kolejny wpis o tym że “Święta NIE tuczą – jak nie przytyć w czasie świąt

17. WEŹ IDŹ

Pamiętaj o ruchu i przebywaj na dworze, szczególnie kiedy jest zimno. Ekspozycja na zimno pobudza do pracy brunatną tkankę tłuszczową oraz wspomaga pracę tarczycy, a tym samym spalasz więcej kalorii. Każdy ruch zmusza mięśnie do pracy, a pracujące mięśnie poprawiają wrażliwość komórek na insulinę, dlatego pomogą Ci obniżyć poziom glukozy, zanim jej nadwyżki odłożą się w postaci tkanki tłuszczowej.

.

PRZEPISY NA DESERY DLA INSULINOOPORNYCH

Możesz skorzystać z moich gotowych deserów świątecznych z niskim indeksem glikemicznym, wysoką zawartością białka i niską zawartością składników podnoszących poziom glukozy i insuliny! Odmień swoje święta z gotowymi, prostymi przepisami. Życie nie polega na tym, by wiecznie sobie czegoś odmawiać, ale by szukać sposobów, jak żyć przyjemnie i bez poczucia straty, a jednocześnie nie szkodząc swojemu zdrowiu.

Świąteczne przepisy na desery przyjazne osobom z insulinoopornością znajdziesz TUTAJ.

Przepisy świąteczne na desery z wyliczoną kalorycznością znajdziesz też TUTAJ.

Comments (2)

  • co kto w swoich widzi snach

    Bardzo interesujący artykuł! Cieszę się, że mogłem dowiedzieć się więcej na temat insulinooporności i jej wpływu na naszą wagę w okresie świątecznym. Artykuł jest dobrze napisany i zawiera jasne wskazówki dotyczące utrzymania zdrowej diety i unikania nadwagi w czasie świąt. Chętnie wypróbuję kilka z proponowanych strategii, aby uniknąć przybierania na wadze. Dziękuję za przydatne informacje!

  • are you czy do you

    Bardzo ciekawy artykuł na temat insulinooporności i jak uniknąć przybierania na wadze w okresie świąt. Zawiera wiele przydatnych porad i wskazówek dotyczących zdrowego odżywiania oraz utrzymania równowagi hormonalnej. Polecam przeczytać wszystkim, którzy chcą zadbać o swoje zdrowie i sylwetkę w okresie świątecznym.

Napisz Komentarz